Messenger prawdę Ci powie!

16.10.2020 |
Udostępnij:

Facebook nieustannie rozwija swoje możliwości. Obecnie testuje automatyczny status w Messengerze. Pobieranie takich danych będzie możliwe dzięki GPS. Cel jest taki, aby Auto Status informował naszych najbliższych znajomych, gdzie jesteśmy lub co robimy. Czy takie rozwiązanie zagraża naszej prywatności?

Kiedyś bardzo popularne Gadu-Gadu informowało innych użytkowników, co w danej chwili robimy. Można było wybrać status z kilku dostępnych opcji „słoneczek”, informujących o tym czy użytkownik jest dostępny, zajęty lub niezalogowany. Od czasów GG wiele się zmieniło, oprócz tego, że nadal nie lubimy być ignorowani, gdy nie otrzymujemy w miarę szybko odpowiedzi. To ma się wkrótce zmienić.

Nowa funkcja – Auto Status na Messengerze będzie czerpała informacje z lokalizacji urządzenia, a także danych z akcelerometru oraz stanu naładowania baterii w smartfonie. Znajomi będą informowani, o tym co robimy, ale bez obawy – nasza prywatność nie zostanie naruszona. Każdy użytkownik będzie mógł tę opcję wyłączyć, lub wybrać najbliższe grono osób, którym nasz status będzie wyświetlany. Mało kto chciałby informować o swoich działaniach wszystkich znajomych, a nawet jeśli to będzie miał taką możliwość. Decyzja, kto zobaczy nasz status zostaje pozostawiona w gestii użytkownika.

Obok zdjęcia profilowego pokaże się informacja w formie emotikonów, o tym, co robimy w danej chwili. Może to być na przykład rysunek samolotu, kina czy ładowarki. Nie będą wskazane konkretne lokalizacje, a jedynie ogólniki np. kino. Automatyczne statusy są nowością dla Facebooka, ale inne media społecznościowe na przykład Instagram czy WhatsApp, już od pewnego czasu z powiedzeniem stosują takie praktyki.

Jaki jest cel tych innowacji? Zachęcenie innych do zainicjowania rozmowy lub wprost przeciwnie zasugerowanie, że w danej chwili rozmowa będzie utrudniona. Pomysł na automatyczne statusy Messengera obecnie jest w fazie testów. Niewidomo, kiedy dokładnie Auto Statusy zagoszczą w naszych komunikatorach.